Kulki gejszy w wodzie – czy można w nich brać kąpiel?
- › Tamara Kostrzyk
- 09.01.2026
- 15 Wyświetlenia
Wyobraź to sobie: jest piątkowy wieczór, za oknem plucha, a ty masz wannę pełną gorącej piany, kieliszek wina i… ochotę na małe co nieco. Sięgasz do szuflady z zabawkami. Twoje kulki gejszy leżą i patrzą na ciebie wyzywająco. „Włóż mnie” – zdają się mówić. Ale zaraz, zaraz… Czy to na pewno dobry pomysł? Czy można brać kąpiel z kulkami gejszy? Czy woda nie zrobi im krzywdy? A co gorsza – czy one nie zrobią krzywdy TOBIE?
Spokojnie, nie jesteś jedyna. To pytanie zadaje sobie tysiące kobiet, które chcą połączyć trening mięśni Kegla z relaksem w wannie. Odpowiedź, jak to zwykle bywa w sypialni, brzmi: to zależy. Ale spokojnie, prześwietliłam ten temat na wylot, żebyś nie skończyła na SOR-ze zamiast w objęciach Morfeusza.
Fizyka przyjemności: dlaczego w ogóle chcesz to robić?
Zanim przejdziemy do tego, czy to bezpieczne, zastanówmy się, dlaczego w ogóle wpadłaś na ten pomysł. I tak, rozumiem cię doskonale.
Po pierwsze: relaksacja. W ciepłej wodzie twoje ciało się rozluźnia. Mięśnie puszczają, stres odpływa (dosłownie i w przenośni). Teoretycznie łatwiej jest wtedy wprowadzić ciało obce do pochwy, bo nie zaciskasz się tak bardzo ze stresu czy napięcia.
Po drugie: stymulacja. Kulki w środku + ciepła woda na zewnątrz + ewentualne bąbelki z hydromasażem? Brzmi jak przepis na mały, prywatny fajerwerk. Ruch wody może sprawić, że kulki będą się przemieszczać w środku w sposób, którego nie osiągniesz chodząc po dywanie w salonie.
Po trzecie: dyskrecja. Nikt nie widzi, że masz w sobie zabawkę. Możesz leżeć niewinnie jak mniszka, a w środku trwa impreza.
Brzmi super, prawda? No to teraz zepsuję ci trochę zabawy (ale dla twojego dobra). Oto haczyki.
Materiał ma znaczenie, czyli z czego są zrobione twoje kulki?
To jest absolutnie kluczowa kwestia. Nie każde kulki nadają się na basen (ani na wannę).
Silikon medyczny – Twój przyjaciel
Jeśli masz kulki wykonane w 100% z silikonu medycznego – gratulacje! Możesz w nich pluskać się do woli. Silikon jest nieporowaty, nie chłonie wody, bakterie go nie kochają (w przeciwieństwie do ciebie) i łatwo go umyć. Woda mu niestraszna. Możesz je nawet wygotować po kąpieli.
ABS / Plastik – Zazwyczaj ok, ale…
Większość popularnych kulek (typu Lelo Luna, czy tańsze zamienniki) ma plastikowe etui w środku, a same kulki są z twardego tworzywa. Zazwyczaj są wodoodporne. Ale uwaga – sprawdź łączenia! Jeśli uszczelka jest słabej jakości, woda może dostać się do środka i tam zostać. A stojąca woda w zamkniętej kulce to hodowla czegoś, czego nie chcesz mieć w swojej waginie.
Metal – Uważaj na rdzę!
Stal nierdzewna? Super. Ale tanie metale? Woda, mydło i brak dokładnego wytarcia = rdzewienie. A rdza w pochwie to prosta droga do infekcji i podrażnień. Jeśli masz metalowe kulki “no-name”, zostaw je na suchą zabawę.
Guma / TPE / Jelly – ABSOLUTNIE NIE!
Jeśli twoje kulki są miękkie, “galaretowate” i tanie – zostaw je w szufladzie. Materiały porowate chłoną wodę jak gąbka. Wciągną wodę z wanny (razem z mydłem, twoim naskórkiem i bakteriami) w głąb struktury. Nie da się ich potem domyć. To jak zaproszenie grzybicy na herbatę.
Sznurek – pięta achillesowa kąpieli
Nawet jeśli same kulki są super bezpieczne, pozostaje kwestia sznurka. I tu, moje drogie, zaczynają się schody.
Większość kulek ma sznurek bawełniany lub nylonowy. Wiesz, co robi mokry sznurek w ciepłej wodzie? Staje się idealnym inkubatorem dla bakterii. Po kilkunastu minutach w wannie ten sznurek jest mokry, ciepły i pełen tego, co pływa w wannie (nawet jeśli wzięłaś prysznic przed wejściem, w wannie zawsze coś jest).
Kiedy wyciągasz kulki, ten mokry, brudny sznurek przechodzi przez twoją cewkę moczową i okolice wejścia do pochwy. To autostrada dla E. coli. Zapalenie pęcherza po kąpieli z kulkami? Bardzo częsty scenariusz.
Są kulki ze sznurkiem silikonowym (jednolitym z korpusem) – to jedyny bezpieczny wybór do wody. Ale jest ich mało i są droższe.
Efekt "odkurzacza" - czyli dlaczego kulki mogą utknąć
Fizyki nie oszukasz. W wodzie działa ciśnienie. Kiedy jesteś w wannie, woda napiera na ciebie z każdej strony. Jeśli twoje mięśnie dna miednicy są rozluźnione (a w gorącej wodzie są!), kulki mogą zostać “zassane” głębiej, niż byś chciała.
Wiele kobiet skarży się, że wyjęcie kulek pod prysznicem jest trudne, bo woda działa jak lubrykant i odkurzacz jednocześnie. W wannie, gdzie jesteś bardziej zrelaksowana, ryzyko, że nie będziesz w stanie ich dosięgnąć, rośnie. A wizja tłumaczenia lekarzowi, dlaczego musi ci wyciągać kulki gejszy, bo “utknęły w wannie”, jest… cóż, mało seksowna.
Chemia wody vs. Chemia twojej waginy
Pochwa ma swoje własne, delikatne pH (kwaśne). Woda z kranu ma inne pH. Płyny do kąpieli mają inne pH. Kiedy wkładasz kulki do wanny, tworzysz system naczyń połączonych. Woda (z detergentami) może dostać się do pochwy w większej ilości niż zwykle, wypłukując dobrą florę bakteryjną.
Dodatkowo, kulki gejszy działają na zasadzie wibracji wywołanej ruchem. W wodzie ten ruch jest tłumiony. Kulki będą się ruszać mniej, więc trening Kegla będzie mniej efektywny niż na sucho. To trochę jak bieganie w basenie – też biegasz, ale opór wody sprawia, że to nie to samo.
Werdykt: Można czy nie można?
Oficjalna odpowiedź seksuologów i ginekologów brzmi: Można, ale z głową i rzadko.
Jeśli masz:
- Kulki z silikonu medycznego ze sznurkiem silikonowym (lub bez sznurka, do wyciągania palcem).
- Czystą wannę.
- Ochotę na eksperymenty.
To śmiało. Ale pamiętaj o zasadach BHP:
Zasady bezpiecznej kąpieli z kulkami:
- Tylko twoja woda. Żadnego jacuzzi, żadnych publicznych basenów. Woda w wannie to nie woda destylowana.
- Krótko. 15-20 minut max. Nie rób z siebie suszonej śliwki. Im dłużej siedzisz, tym bardziej maceruje się naskórek i tym łatwiej o infekcję.
- Mycie PO. Od razu po wyjściu wyjmij kulki. Umyj je dokładnie wodą z szarym mydłem lub płynem do higieny intymnej. Zdezynfekuj.
- Obserwuj sznurek. Jeśli masz bawełniany sznurek, po kąpieli potraktuj go octeniseptem albo po prostu go utnij i przysuń nowy (jeśli konstrukcja na to pozwala). Serio, mokry sznurek to siedlisko syfu.
- Nie śpij w nich po kąpieli. To najgorsze, co możesz zrobić. Wilgoć + ciepło + brak przepływu powietrza = impreza dla grzybów.
Lepsza alternatywa?
Wiesz, co jest lepsze do wody niż kulki gejszy? Wibrujące jajko sterowane pilotem.
Dlaczego?
- Jest w 100% wodoszczelne (IPX7).
- Nie ma sznurka (sterujesz pilotem).
- Nie musisz go ściskać, żeby wypadło – po prostu wyłączasz i wyjmujesz.
- Wibracje w wodzie czuć genialnie (woda świetnie przewodzi drgania).
Kulki gejszy są super do chodzenia po mieście, do pracy, na spacer. Są dyskretne i ćwiczą mięśnie. Ale w wannie? W wannie króluje wibracja, a nie grawitacja.
Bierzesz czy odkładasz?
Kulki gejszy w wodzie to trochę jak seks w namiocie na festiwalu – brzmi romantycznie i dziko, ale w praktyce jest mokro, niewygodnie i ryzyko infekcji rośnie.
Jeśli bardzo chcesz spróbować – proszę bardzo, życie jest jedno. Ale rób to mądrze. Dbaj o materiał, pilnuj higieny sznurka i nie siedź w wannie do momentu, aż twoje palce zmienią się w rodzynki.
A jeśli po prostu chcesz się zrelaksować i poczuć przyjemność – odłóż kulki do szuflady, weź do ręki wibrator i ciesz się życiem. Twoja wagina ci za to podziękuje!
Bawcie się dobrze i… do zobaczenia w wannie (lub nie)!






