Trójkątne lato w Trójmiescie
Opowiadania erotyczne mężczyzn / 28 listopada 2016

Uwielbiam Trójmiasto, dlatego właśnie tam zdecydowaliśmy się spędzić tam najbliższe 2 tygodnie wakacji. Wolny czas postanowiliśmy wykorzystać na nadrobienie naszych łóżkowych zaległości. Tak też się stało. Nie wychodziliśmy z łóżka przez pierwsze 3 dni. Nasze ruchanko najwyraźniej komuś przeszkadzało, gdyż kiedy tylko Marta (moja żona) zajęczała trochę głośniej, w sąsiednim pokoju rozlegało się złośliwe pukanie w ścianę. Ignorowałem to wszystko przez jakiś czas, ale w końcu miarka się przebrała. Postanowiłem sprawdzić komu tak bardzo przeszkadzamy. Zarzuciłem na siebie szlafrok i nawet nie miałem zamiaru go zawiązywać. Choć mój już lekko opadły kutas zwisał mi między nogami miałem to po prostu w dupie. Zapukałem z impetem w sąsiednie drzwi, które otworzyła mi śliczna, młoda, blondwłosa dziewczyna. Nie potrafiłem wypowiedzieć nawet jednego słowa. Zrobiło mi się strasznie głupio jak tylko pomyślałem o dyndającym między moimi nogami fajfusie. na niej nie zrobiło to jednak większego wrażenia. – No to może ja zacznę, mam już wystarczająco zjebane wakacje a Wy tam za ścianą rżniecie się jak króliki, z reszta co ja ci będę opowiadała, sam sprawdź. Mówiąc to dziewczyna złapała moją rękę i wsadziła ją między swoje nogi. Zbaraniałem totalnie kiedy poczułem na skórze wilgoć jej cieplutkiej pizdy. – Jeżeli chcesz możesz mnie teraz…

To i owo

To był taki słoneczny dzień, taki ładny od samego rana. Wstałem wcześnie, gdy tylko przez otwarte okno wdarły się do mojego pokoju krzyki ptaków. Wyjąłem z lodówki puszkę zimnego piwa i wyniosłem telewizor na balkon. Podłączyłem do niego video, zapuściłem wypożyczonego dzień wcześniej pornosa i wygodnie rozsiadłem się w wiklinowym fotelu. Z pobliskiego ogrodu docierał do mnie intensywny zapach nawozu i parującej po deszczowej nocy ziemi. Przed oczyma wyobraźni przemknęły mi ślimaki obśliniające liście babki i na ekranie zaczęła się akcja. Do młodej, może siedemnastoletniej loli przeszedł hydraulik naprawić cieknący kran. – Długo tak cieknie? – zapytał młody muskularny, ale bez przesady, hydraulik. – No. – lola nachyliła się w jego kierunku tak, że się jej szlafrok rozchylił obnażając jedną, malutką pierś ze sterczącym sutkiem. Wydobyłem swego penisa spod bokserek i zacząłem się leniwie onanizować popijając browca. Szybko zesztywniał – lubię czuć jego twardość w dłoni, daje mi poczucie siły. Poranek jest najlepszy na samotne igraszki, zwykle budzę się ze sterczem. Odstawiłem piwo i drugą ręką zacząłem masować sobie jaja. Po plecach przeszły mi prądziki a mój tyłek się z lekka spocił. Tymczasem lola na ekranie robiła hydraulikowi loda, aż jej ślina ciekła po brodzie, a on przegięty nad nią…

Podglądacz

Tomek siedział w domu i zastanawiał się co ona robi. Oczywiście mógł wyjrzeć przez okno i popatrzeć do wnętrza jej pokoju, mógł to zrobić, ale to już mu nie wystarczało. Kiedy używał lornetki i patrzył jak się rozbiera do snu często się onanizował i przynosiło to częściową ulgę. Zauważył, że kiedy nie zrobił sobie dobrze miał kłopoty z zaśnięciem. Kaśka była starsza o cztery lata. Znał ją od zawsze. Nie przyjaźnili się, ale mówili sobie cześć i rozmawiali od czasu do czasu. Nie wytrzymał. Zgasił światło, rozebrał się i podszedł do okna. Światło w jej pokoju paliło się, ale nie widział jej. W oknie nie miała firanek, ale pionowe żaluzje, które prawie zawsze były rozsunięte. Zawsze kiedy ją podglądał lubił być nago, nie wiedział dlaczego, ale w każdym razie strasznie go to podniecało. Patrzył przez chwilę i wtedy, nagle pojawiła się. Chwycił lornetkę i przyłożył ją do oczu. Czasami korzystał z kamery. Nagrywał ją kiedy chodziła po pokoju w samej bieliźnie. Ale kaset nie sprzedawał – nie. Oglądał je. Teraz kamera leżała na dnie szafy. Weszła do pokoju w białym szlafroku przepasana paskiem z mokrymi włosami. Podeszła do okna i popatrzyła w mrok. Cofnęła się i po raz kolejny zobaczył…