Joanna i ochroniarze

Widzisz ją? – Nie. Poczekaj. – Teraz patrz! Jest tam. Stoi w kolejce do kasy ? irytował się Marek, pracownik firmy ochroniarskiej przy dużym, krakowskim markecie. – Ach, teraz ją widzę – ucieszył się Robert, jego kolega po fachu. – Co o niej myślisz? – Na pierwszy rzut oka, niezła. – Niezła? Jest fantastyczna. Przyjrzyj się tylko. Tak. Była fantastyczną kobietą. Zdecydowali się właśnie ją wybrać do realizacji swojego planu. Joanna niecierpliwiła się stojąc w kolejce do kasy. Był piątek wieczór. Henryk, mąż Joanny, wracając do domu z pracy odebrał ją z firmy, gdzie pracowała. Po drodze do domu przypomnieli sobie, że nie zrobili jeszcze zakupów na weekend. Postanowili więc podjechać do najbliższego marketu. Zrobili najpotrzebniejsze zakupy i zapakowali je do samochodu. Wtedy Joannie przypomniało się, że nie kupili jeszcze kawy. – Wrócę szybko i kupię – poinformowała męża. – Dobrze, poczekam w samochodzie. Teraz Joanna z jedną paczką kawy w ręce stała po raz drugi w kolejce do kasy. Całe szczęście, że obsługa była sprawna i kolejka posuwała się dość szybko. Pochłonięta myślami o nadchodzącym weekendzie, nie zauważyła, że przygląda jej się dwóch ochroniarzy. Doszła do kasy, zapłaciła za kawę i skierowała się do wyjścia. – Przepraszam Panią –…

A ona tuż obok

Nasi bohaterowie żyli i mieszkali sobie spokojnie do czasu sympozjum, jakie miało miejsce w ich mieście. Miał na nie przyjechać brat Henryka – Marek i jego żona – Krystyna. Gdy po przyjeździe Marek z Krysią odwiedzili naszą rodzinkę, Henryk zaproponował, aby przez te kilka dni zatrzymali się u nich w domu – Po co macie wydawać pieniądze na hotel, u nas jest dość miejsca. To miło z waszej strony – stwierdził Marek. Goście dostali do dyspozycji pokój Pawła, gdyż Paweł miał duży pokój i dwuosobowe łóżko. Pokój Kasi był mały, a ona sama spała w dziecięcym łóżku. Natomiast Paweł przez te kilka nocy miał spać z rodzicami. W swojej sypialni mieli duże wygodne łóżko, w trójkę swobodnie się na nim zmieszczą. Od chwili, kiedy Paweł się o tym dowiedział, zastanawiał się jak to będzie. Jego matka – Joanna była bardzo atrakcyjną kobietą i Paweł, kiedy tylko miał okazję próbował ją podglądać. Najczęściej robił to, gdy się kąpała, a ojca nie było w domu. Przez dziurkę od klucza w drzwiach widział, co prawda tylko jej piersi, gdy siedziała w wannie, ale to wystarczało, aby się mocno podniecił. Miała średniej wielkości, ale bardzo kształtne piersi. Patrzył przez dziurkę masując jednocześnie swojego członka….

Joanna i dzika afryka

Jak to się nieraz dziwnie układają losy – myślała Joanna siedząc wtulona w ramiona męża Henryka na posłaniu z koców w prymitywnym szałasie murzyńskiej wioski gdzieś w sercu afrykańskiego buszu. Było ciemno. Zupełnie ciemno. Nie widziała nic prócz lekkiego poblasku od ogniska, który dostawał się do wnętrza szałasu przez szpary w ścianach. Pomimo lekkiego ubioru nie było jej zimno. Otaczała ją ciepła afrykańska noc. Poza tym Henryk też grzał ją dotykiem swojego ciała. Ciszę nocy zakłócało jedynie lekkie pochrapywanie ich towarzyszy, śpiących tuż obok razem z nimi w szałasie, sporadyczne trzaski palonych w ognisku gałęzi i dalekie pohukiwania jakiegoś ptactwa. Joanna nie była śpiąca. Rozmyślała o wydarzeniach z minionego tygodnia. To miał być urlop ich życia. Od dawna marzyli z Henrykiem o wyjeździe do Afryki. Safari, słonie, nosorożce, żyrafy… Wszystko to w naturze… W dzikiej, nieokiełznanej naturze. Wykupili dwutygodniową wycieczkę do Kenii. Jeszcze w sobotę byli w swoim domu w Polsce. Samolotem z Warszawy lecieli kilka godzin. Potem była przesiadka na autobus, który dowiózł ich do hoteliku. Nie był to jeden z tych luksusowych hoteli zbudowanych specjalnie na potrzeby Europejczyków i Amerykanów. Niewielki, lecz schludny, czysty i co najważniejsze uroczo położony na wzgórzu w pobliżu dużego rozlewiska rzecznego. Wieczorami, po…

Joanna na cmentarzu

Dzień Wszystkich Świętych co roku wygląda podobnie. Co roku tłumy ludzi kłębią się u wejść na cmentarze i na samych cmentarzach. Na jeden z takich cmentarzy wybrała się zgrabna trzydziestopięcioletnia kobieta Joanna, wraz z mężem i dwunastoletnim synkiem. Tak, jak wiele innych rodzin, pojechali odwiedzić groby swoich bliskich. Zajechali pod cmentarz. Po dłuższej chwili poszukiwania wolnego miejsca, w końcu zaparkowali. Joannie przy wysiadaniu z samochodu spódnica podwinęła się do góry odsłaniając jej zgrabne uda. Henryk z przyjemnością podziwiał ten widok. Zawsze tak robił, gdy żona wysiadała z samochodu będąc w spódnicy. Joanna po prostu nie opanowała sztuki zgrabnego wysiadania i uda odsłaniały jej się przy tej okazji za każdym razem. Jeszcze lepiej było latem, gdy nosiła krótkie, zwiewne sukienki. Wtedy, ktoś przechodzący właśnie obok samochodu miał okazję zobaczyć jej majtki w całej okazałości. Teraz, w listopadzie Joanna miała grubszą spódnicę do kolan majtki już się nie odsłaniały. Ale i tak zgrabne uda, które na moment rozchylały się niczym w lubieżnym geście zaproszenia, mogły przyprawić o przyspieszone bicie serca niejednego mężczyznę. I przyprawiły. W momencie, gdy Joanna wysiadała, obok samochodu przechodziła grupka czterech mężczyzn. Dwóch z nich spostrzegło jej uda. Przeszli parę kroków, po czym zatrzymali się obserwując kobietę. – Fantastyczna…

Gorąca maturzystka

Asia chodziła do 4 klasy liceum i była bardzo solidną uczennicą. Nadchodząca matura nie robiła na niej większego wrażenia. Jedyne co ją martwiło to jej dziewictwo. Nie żeby była brzydka, Joanna miała prawie 170 cm wzrostu, była szczupłą brunetką o bardzo krągłych piersiach, zielonych oczach i sexownych nogach. Jej dziewictwo wynikało z tego że była pochłonięta nauką i nie zwracała uwagi na zaloty chłopaków. Asia dodatkowo udzielała prywatnych lekcji angielskiego .W wiosenny wieczór wyszła jak zwykle na lekcje do młodszego kolegi – Pawła. Otworzyła jej jego mama. Była to zaskakująco młoda kobieta w wieku nie przekraczającym 30 lat. – Pawła jeszcze nie ma w domu – powiedziała – Wejdź zaraz powinien wrócić. – Rozgość się w salonie a ja zrobię herbatkę! – krzyknęła z kuchni. Po chwili pani Beata, bo tak miała na imię mama Pawła, wróciła z tacą i usiadła koło Joanny. Usiadła bardzo blisko ale Asia nie zwróciła na to większej uwagi. Dopiero po chwili poczuła zapach perfum pani Beaty, bardzo silny i jednocześnie zmysłowy. Z zaskoczeniem stwierdziła że czuje podniecenie, jakiego nie odczuwała nigdy dotąd. Roztrzęsionymi rękami posłodziła herbatkę, i parę ziarenek cukru spadło jej na sukienkę i zebrało się w dołku jaki tworzył materiał tuż nad…

Kąpiel Joanny

Paweł był dorastającym chłopcem. Miał 15 lat i jak każdy chłopiec w tym wieku interesował się płcią przeciwną. Czytał oczywiście różne czasopisma, oglądał filmy na video i surfował po internecie w poszukiwaniu atrakcyjnych roznegliżowanych kobiet. Nie miał jednak jeszcze żadnych doświadczeń w rzeczywistych kontaktach z dziewczynami. W rzeczywistości nie widział nawet nagiego kobiecego biustu. Można więc powiedzieć, że jego życie przebiegało jak wielu jego rówieśników. Aż do momentu kiedy w domu wymieniono stare okna na nowe ( ? :). Mieszkał z rodziną w dużym domku jednorodzinnym z ogrodem. Mieszkał tam z rodzicami: matką – Joanną ( lat 36 ) i ojcem – Henrykiem ( lat 42 ). Dwa tygodnie temu ojciec zamówił firmę remontową, która wymieniła ich stare okna na nowe. Po pewnym czasie Paweł wpadł na pewien pomysł. Teraz, kiedy nie ma problemu z otwarciem tego okna przy schodach ( stare się nie otwierało ) można łatwo wyjść przez nie na daszek nad przedsionkiem. A stamtąd przez okno w łazience można zaglądnąć do jej wnętrza. Ile to razy Paweł żałował, że nie ma go na daszku, gdy jego mama się kąpie. Teraz to stało się możliwe. Trzeba tylko poczekać, aż tata wyjedzie na delegację. Średnio raz w miesiącu wyjeżdżał…