Pożegnanie z Dorotką

Działo się to na początku września 2004 roku. Choć wszystkim okres ten kojarzy się z powakacyjnym powrotem do łagru jakim dla niektórych potrafi być szkoła, dla mnie wakacje jeszcze trwały. Znajdowałem się bowiem w sanatorium w Szczawnie-Zdroju pod Wałbrzychem, a turnus miał zakończyć się dopiero za dwa dni, czyli piątego września, a wiec już po rozpoczęciu roku szkolnego przez moja klasę. Już niedługo miałem zobaczyć się ze starymi znajomymi, ale wcale nie byłem szczęśliwy. Wiedziałem, że będę żałować tych wszystkich których tutaj poznałem i że mało prawdopodobne jest abym kiedykolwiek z kimś spotkał się ponownie. Mój nastrój i tak był niczym w porównaniu z reakcjami moich kumpli na odjazdy kolejnych dziewczyn do domu. Zwłaszcza kiedy wyjechała Patrycja bardzo nasilił się Syndrom Skakania z Balkonu. Ja byłem nieco bardziej zrównoważony niż te niedorozwinięte łebki, wiec na razie mnie to ominęło tym bardziej, że osoba, na której najbardziej mi zależało na szczęście jeszcze nie pojechała. Zastanawiałem się tylko jak długo utrzyma się mój stan jako-takiego dobrego samopoczucia. Były to moje ostatnie godziny z Dorotką, która miała wyjechać już jutro. Żałowałem, ze nie zdążyłem jej powiedzieć tego wszystkiego co chciałem, rozpaczliwie marzyłem, ze wróci choć dzień później, wtedy kiedy ja, przynajmniej kilka godzin…

Marek, Ania i jej starsza siostrzyczka

Marek był zwyczajnym chłopakiem, którego pasją były komputery i gry komputerowe. Miał 17 lat i wiedział już jak wygląda kobieta, ale jeszcze nie widział w swoim życiu żadnej nago. Oczywiście posiadał pokaźny „skład” gazet i filmów erotycznych, jak to w jego wieku bywało u normalnych chłopaków, i nieraz zabawiał się swoim przyjacielem, ale nigdy jeszcze nie robił tego z żadną kobietą. Mieszkał on w niewielkiej wioseczce, gdzie większość jej mieszkańców znała się bardzo dobrze więc zmuszony był do kupowania swoich „akcesoriów” do zabawy w mieście, w którym chodził do szkoły ponadgimnazjalnej. Tego dnia, w którym zdarzyła się jego przygoda (a był to piątek), Marek zaszedł do sklepu z gazetami żeby powiększyć swój zbiór o kolejną publikację „Gorących lesbijek”. Jak zawsze poszedł do sklepu rano przed szkołą, później wraz z gazetka w plecaku ruszył w stronę szkoły. Podczas lekcji nie mógł się skupić, ciągle myślał o swoim świerszczyku i zastanawiał się ile filmików uda mu się dzisiaj zobaczyć. Jego dzień nie zapowiadał się jednak zbyt lekko, gdyż miał dziewięć lekcji i kółko matematyczne. Po czwartej lekcji podeszła do niego jego koleżanka z klasy Ania. Była ona średniego wzrostu blondynką, miała dosyć zgrabna figurę. Była bardzo ładna, zawsze opalona i dobrze ubrana….

Siedemnastolatka

Mam 18 lat. A to co teraz opowiem miało miejsce dokładnie rok temu, na wakacjach. Siedziałam sama w domu. Nudziłam się niemiłosiernie. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. Szybko wstałam, by je otworzyć. Okazało się, że to najlepszy przyjaciel mojego starszego brata – Piotr. Tutaj muszę przyznać, że zawsze za nim przepadałam. Jest niezwykle sympatyczny, zabawny, no i na brak urody też nie cierpi. Jest naprawdę przystojny… Zaprosiłam go oczywiście do środka. Zaproponowałam coś do picia, było strasznie gorąco. Nalałam soku i sięgnęłam do zamrażarki po lód. Piotr siedział na krześle w kuchni i czekał na napój. Ja w tym czasie męczyłam się z kostkami lodu. Za nic w świecie nie chciały wyskoczyć z foremki. W końcu wyskoczyły, tyle że jedna centralnie w moje czoło. Zdecydowanie poczułam to jaka jest twarda. Złapałam się za czoło. Piotr szybko zareagował i zaczął przyglądać się bliżej miejscu, w które uderzyła przeklęta kostka. Słyszałam jak coś mówił o tym, że to nic wielkiego, że może być tylko niewielki siniak. Ale ja myślałam wtedy o czymś innym…Kurcze, ale on miał cudowne dłonie. W końcu zaproponował, żebyśmy gdzieś usiedli, bo chciał się temu bliżej przypatrzyć. Usiedliśmy na kanapie w salonie. Przysunęłam się blisko, by mógł dokładnie obejrzeć…

Lekcja WF-u
Opowiadania erotyczne kobiet / 23 listopada 2016

Na imię mam Agnieszka, mam 19 lat już jestem po maturze, skończyłam szkołę średnią. Jestem szczupłą brunetką o brązowych oczach, tak jak każda dziewczyna interesuje się płcią przeciwną ale w ciagu tego roku szkolnego miałam czas tylko i wyłącznie na naukę, oczywiście marzenia też miałam, a dotyczyły one głównie lekcji WF-u. Byłam w klasie maturalnej. Moim ulubionym przedmiotem był WF (to tak jak prawie większości). Lubilam ten przedmiot nie tylko ze względu na samo to, że lubilam ćwiczyć ale też na to, iż uczył mnie bardzo przystojny nauczyciel. Na imie miał Przemek. Miał 26 lat i pełnił praktyki przez jakiś czas w mojej szkole. Był przystojnym wysokim brunetem, oczy miał duże koloru piwnego, a co najbardziej mi sie w nim podobało to jego śliczny uśmiech i dołki w policzkach. Zawsze był taki radosny i uśmiechnięty. Dlatego sam widok takiego przystojnego nauczyciela wprawiał mnie o radość. Przedmiot ten miałam 2 razy w tygodniu w poniedziałki i środy, ale żeby widywać się częściej z moim przystojnym nauczycielem chodziłam jeszcze dwa razy w tygodniu na zajęcia dodatkowe po szkole w czwartki i piątki o godzinie 17. Nie chodziło zbyt wiele osób dlatego też bardzo często mogłam ćwiczyc w parze z Przemkiem. Bardzo lubiłam…

Nocleg w Warszawie
Opowiadania erotyczne mężczyzn / 11 listopada 2016

Historia ta zdarzyła się 3 lata temu. Byłem wtedy studentem zaocznym warszawskiej politechniki. Musiałem dojeżdżać do Warszawy co 2 tygodnie z rodzinnego Olsztyna. Z noclegiem nie było kłopotu, gdyż mój kumpel z liceum miał mieszkanie w centrum miasta. Na jeden ze zjazdów wybrałem się z moją ówczesną dziewczyną – Kasią. Chciała ona pojechać na dni otwarte Uniwersytetu Warszawskiego, zdawała w tamtym roku maturę i zamierzała tam zdawać. Zadzwoniłem wcześniej do Kamila, czy możemy wpaść we dwójkę – nie było z tym problemu. W Warszawie byliśmy ok. 20 i zaraz udaliśmy się do Kamila. Kasia poszła do kuchni zrobić jakieś kanapki na kolację, a ja z Kamilem pogadaliśmy trochę. Później oglądaliśmy jakiś film w telewizji i ok. 23 stwierdziliśmy, że idziemy spać. Kamil spał w swoim pokoju, a ja z Kasią mieliśmy łóżko w drugim z dwóch pokoi. Po wieczornym prysznicu położyliśmy się i przytuliliśmy do siebie. Kasia była piękną brunetką. Miała niezbyt duże ale jędrne piersi, płaski brzuch, przepiękny tyłeczek i ponętne, zgrabne uda. – Śpisz – zapytałem Kasię – Nie – odpowiedziała Zacząłem powoli gładzić ją po piersiach. Jej sutki po kilku sekundach były twarde. Wsadziłem głowę pod kołdrę i zacząłem lizać ją po pięknym brzuchu. Zjechałem niżej, najpierw…

Jazda konna
Opowiadania erotyczne z narratorem / 18 października 2016

Słońce leniwie pięło się po błękitnym niebie, niepozwalając tym samym by właścicielka pokoju, którego okna wychodziły na wschód, miała choćby minutę dłużej pozostać w łożku. Dziewczyna ostentacyjnie zerknęła na budzik. Była siódma. Nieludzka godzina jak na wakacyjny poranek, ale ten dzień miał być wujątkowy, czekała na niego cały rok. Chociaż Agata już od dawna uważała się za w pełni dorosłą, jej nieco nadopiekuńcza i być może nieco przerważliwiona mama, nigdy nie wypuściła na dobre córki spod swoich skrzydeł. Wiele osób zarzucało Pani Leszczyńskiej, iż tym sposobem robi tylko krzywdę swojemu dziecku, a już z pewnością jej nie pomaga… Zdawać by się jednak mogło, że konserwatywna matka nie zauważała tych uwag. Agata musiała doczekać się dziewiętnastki by namówić rodzicielkę na samodzielny wyjazd. Jedyną towarzyszka podróży miała być jej dobra koleżanka – Iwona. Obie dziewczyny łączyła oprócz przyjaźni, wspólna pasja – od dzieciństwa jeździły konno. Wakacyjny wyjazd musiał więc mieć wiele wspólnego z tymi zwierzętami… * – Kochanie, ale napewno wszystko wzięłaś? – dopytywała się przejęta Pani Leszczyńska. -Tak mamo, pytałaś już o to dzisiaj już ze sto razy…. -Córcia, to zapytam jeszcze sto pierwszy jak będzie taka potrzeba, martwię się o Ciebie, nigdy nigdzie sama nie jechałaś. A, i pamiętaj –…

Fetysze?
Opowiadania erotyczne kobiet / 10 września 2016

Traf chciał, że pewnej niedzieli musiałam odwiedzić dalekich krewnych pod Kołobrzegiem. Zazwyczaj tego nie robię, było to obowiązkiem moich rodziców, jednak z powodu choroby mamy musiałam odwiedzić kuzynostwo. Nie znałam ich za dobrze. Wiedziałam tylko, że wuj ma ogromny temperament, który mimo pięćdziesięciu sześciu lat na karku nic a nic nie osłabł. Jednak jego wymagania były tak trudne do spałnienia (najlepiej młoda, nieśmiała dziewica), że zrezygnował z poszukiwań i coraz częściej wspominał o końcu i śmierci. Ciotka z kolei była osobą schorowaną i nie mogła sprostać wymaganiom wuja, ale słuchanie jego narzekań i patrzenie jak wpędza się w depresję było ponad jej siły. Kiedy dotarłam na miejsce okazało się, że sytuacja była bardziej napięta niż przypuszczałam. Ciotunia żaliła mi się, że jeszcze do niedawna mieli pokojówkę (mieszkają w ogromnej podmiejskiej willi), ale wuj nie zwracał na nią uwagi, nie miała w sobie żadnej „iskry”. Teraz na gwałt poszukują młodej i chętnej – „do pracy”, jak to ujęłą ciotka – dziewczyny. Wysokość pensji nie grała roli, zapłacą każdą cenę. Przez jakiś czas nie zwracałam zbytniej uwagi na monologi ciotki, jednak w pewnej chwlili przypomniałam sobie o Agnieszce! To była idealna okazja! Mój mózg zaczął pracować na najwyższych obrotach. Starszy nobliwy pan…

O czym fantazjują kobiety?
Opowiadania erotyczne kobiet / 4 września 2016

Cześć. Mam na imię Yoko. Jest nas w sumie sześć. Sześć zżytych ze sobą, różnorodnych kobietek. Sześć przyjaciółek, z których każda ma inne zainteresowania, inne poglądy i inne potrzeby. Któregoś dnia, siedząc jak zawsze w czwartki w ulubionym pubie, zaczęłyśmy rozmowę o seksie. Niby nic niezwykłego, ale… Nagle rozwiązały się języki, popłynęły słowa wyrwane gdzieś z głębi każdej z nas… Opowiadałyśmy o naszych fantazjach… O rzeczach, na które mamy ogromną ochotę, ale jeszcze nie udało nam się ich zrealizować. O tym, czego w seksie najbardziej pragniemy, a nikomu do tej pory o tym nie mówiłyśmy. Zapamiętałam wszystkie opowiadania. Wróciłam do domu i przeniosłam je na papier. Każda z fantazji jest teraz do przeczytania – specjalnie dla Was. Kto wie może znajdziecie w nich siebie? Jeszcze jedno – jedna z moich przyjaciółek powiedziała: Fantazja żeby była podniecająca, musi być realna. Przyjaciółka I wtedy wpadłam na znakomity moim zdaniem pomysł… Można by je zrealizować! Ale o tym później… Teraz już opowiedzieć mogę Wam jakie opowieści snuły moje przyjaciółki i zdradzić o czym fantazjują Karolina Długie, ognistorude włosy, nogi do nieba. Dojrzała i doświadczona. Zmysłowa i pewna siebie. Niedawno rozwiedziona. Jeśli już, to miłość bez zbędnych ozdób. Marzy mi się seks z czterema…

Skrzypaczka

Mam na imię Piotrek. Historia, którą za chwilę opiszę, może wam się wydać nierealna, ale mnie wydarzyło się to naprawdę! To był wrzesień. Koniec wakacji, czas szkoły. Mnie akurat udało się zdać do jednego z Warszawskich Techników (nie będę pamiętał nazwy). Nowe twarze, i jak to zwykle w technikach 0 (słownie: zero) dziewczyn za to 30 chłopaków w klasie! Gorzej być nie mogło. Na początku wszyscy byli nieśmiali, ale już po paru minutach wszyscy poznali się na dobre. Postanowiliśmy męską grupka iśc na Stare Miasto, tak dla przechadzki, dla poderwania dziewczyn. Wszyscy moi kumple, to praktycznie ludzie, którzy nie znają świata poza muzyka techno itp. Mnie nie bardzo pasowała ta kultura, ponieważ słuchałem Metalu i Rocka! No, ale lepsi tacy kumple niż żadni. Było piękne wrześniowe popołudnie, wyszliśmy ze szkoły o 10.30 (mieliśmy skrócone lekcje ze względu na jakieś zebranie nauczycieli) więc nic nie stało na przeszkodzie, aby wybrać się w jedno z najpiękniejszych miejsc w Warszawie – Stare Miasto. Przechadzaliśmy się tak chyba z 2 godz. A to spotkała nas Straż Miejska zdziwiona dlaczego nie jesteśmy w szkole, po wytłumaczeniu iż mieliśmy skrócone lekcje puścili nas. Wstąpiliśmy do jednej z kafejek na Starówce na piwko. Ja tam nie piłem. Nie…

Kamila i Marek

Siedzieli na murku przed sklepem. Była jedenasta, słońce grzało niemiłosiernie. Zawsze w wakacje zbierała się tu cała paczka. Dzisiaj we dwoje przyszli najwcześniej. Póki co nie było nikogo innego. Marek patrzył na Kamilę i zastanawiał się czy zareaguje jeśli zacznie się do niej dostawiać. Pewnie zacznie się wykręcać i pójdzie do domu. Wiedział od Piotrka, że czasami pozwoli się pomacać, a w zeszłym roku kiedy na pobliskiej łące rozbili namiot, Piotrkowi udało się zrobić jej palcówkę. Kiedy przypominał sobie tę historię, zaczynał mu stawać. Mimo, że dopiero skończył 15 lat, dziewczyny dawały mu więcej. Miał 170 cm, szczupłe, ale silne ciało i jasne blond włosy, twarz cherubina. Kątem oka zerkał na dziewczynę miała dopiero czternaście lat, ale całkiem całkiem cycki i śliczne nogi i te kruczoczarne włosy do ramion. Przez chwilę gadali o niczym, w końcu Marek odważył się odezwać. Nie siedźmy tutaj bo uschniemy. Jak chcesz możemy iść do mnie, coś zimnego do picia się znajdzie, a z okna w moim pokoju będziemy wiedzieć czy ktoś przyszedł. Kamila powoli podniosła się z murku. Obciągnęła krótką spódniczkę i ziewnęła to chodź. Marek widząc tą zaniemówił patrzył na przeciągającą się dziewczynę i rozbierał ją wzrokiem. W kontaktach damsko ? męskich nie…