Masażysta Andrzej i wibrator
Opowiadania erotyczne kobiet / 2 listopada 2016

Od początku października ubiegłego roku, w czwartki, zamiast na basen chodzę na siłownię, a po niej mam masaż robiony przez Andrzeja – masażystę. Masuje mnie wspaniale, widać, że jest to fachowiec. Jestem nie tylko „ugniatana” lekko i mocno, ale jestem też odpowiednio mocno rozciągana. Np. wsuwał mi w krocze mocno ciepła poduszkę, w tym czasie masował np. klatkę piersiową. Po pewnym czasie, kiedy miałam już całe krocze mocno rozgrzane rozmasowywał je rozciągając bardzo mocno. Szpagatu to ja już nie zrobię, ale potrafię bardzo szeroko rozsunąć nogi. Nie da się ukryć, że ma to duże znaczenie chociażby podczas seksu. Ale po pewnym czasie do wspaniałego masażu, doszły zbliżenia, co było można powiedzieć, naturalne, poza jednym zastrzeżeniem. Okazało się, że między jego nogami sterczy coś bardzo potężnego, kiedy wziąłem go w rękę nie miałam już żądnych wątpliwości, moja dłoń objęła go w połowie, a szerokość dłoni stanowiła może ¼ jego długości. Nie po każdym masażu, ale mniej więcej co trzy tygodnie dochodziło między nami do zbliżenia. Teraz jest już czwarty tydzień, podświadomie czekałam, że coś się chyba dzisiaj stanie. Nie myliłam się, ale spotkało mnie coś zupełnie innego, czego jeszcze nie doświadczyłam. Andrzej masował mnie zgodnie ze wszystkimi zasadami masażu. Rozmasował mnie…

O czym fantazjują kobiety

Cześć. Mam na imię Yoko. Jest nas w sumie sześć. Sześć zżytych ze sobą, różnorodnych kobietek. Sześć przyjaciółek, z których każda ma inne zainteresowania, inne poglądy i inne potrzeby. Któregoś dnia, siedząc jak zawsze w czwartki w ulubionym pubie, zaczęłyśmy rozmowę o seksie. Niby nic niezwykłego, ale… Nagle rozwiązały się języki, popłynęły słowa wyrwane gdzieś z głębi każdej z nas… Opowiadałyśmy o naszych fantazjach… O rzeczach, na które mamy ogromną ochotę, ale jeszcze nie udało nam się ich zrealizować. O tym, czego w seksie najbardziej pragniemy, a nikomu do tej pory o tym nie mówiłyśmy. Zapamiętałam wszystkie opowiadania. Wróciłam do domu i przeniosłam je na papier. Każda z fantazji jest teraz do przeczytania – specjalnie dla Was. Kto wie może znajdziecie w nich siebie? Jeszcze jedno – jedna z moich przyjaciółek powiedziała: Fantazja żeby była podniecająca, musi być realna. Przyjaciółka I wtedy wpadłam na znakomity moim zdaniem pomysł… Można by je zrealizować! Ale o tym później… Teraz już opowiedzieć mogę Wam jakie opowieści snuły moje przyjaciółki i zdradzić o czym fantazjują Karolina Długie, ognistorude włosy, nogi do nieba. Dojrzała i doświadczona. Zmysłowa i pewna siebie. Niedawno rozwiedziona. Jeśli już, to miłość bez zbędnych ozdób. Marzy mi się seks z czterema…

W przebieralni

Byliśmy ostatnio z kolegą na basenie. Po wejściu na basen udaliśmy się do przebieralni. Przebieralnie są to nieduże drewniane kabiny, posiadające wspólne ścianki boczne, w których to ściankach są porobione małe dziurki. Weszliśmy do kabiny aby się przebrać w kąpielówki, ale po chwili usłyszeliśmy obok kobiece głosy. Z ciekawości spojrzeliśmy przez dziurki i okazało się, że obok do kabiny weszły dwie młode dziewczyny i też się przebierały. Jedna z nich stanęła do nas tyłem, także niewiele mogliśmy zobaczyć, ale wdzieliśmy jej sterczące, nieduże cycuszki. Druga natomiast z nich stała przodem w naszą stronę. Była to wysoka blondynka z dużymi piersiami. Fujary grzały nam mocno na samą myśl tego co zaraz uda nam się zobaczyć. Blondi zdjęła najpierw mini i ukazały nam się białe, koronkowe stringi opinające zmysłowo jej biodra. Po chwili jednym, zdecydowanym ruchem zsunęła z siebie te skąpe majteczki…i oto przed oczami mieliśmy w całej okazałości jej cipkę, lekko podgoloną z boków, z jasnymi kręconymi włoskami. mieliśmy ten widok przed oczami przez dobrą chwilę, gdyż dziewczyna wyciągała dopiero kostium z torebki. Byliśmy tym widokiem bardzo podnieceni, zauważyłem kątem oka, że kolega masuje sobie pałę przez kąpielówki, to również i ja zacząłem się drapać po jądrach, gdyż sperma gotowała mi…