Pierwsza masturbacja

22 stycznia 2017

Czy zastanawialiście się jak wyglądała Wasza pierwsza masturbacja? Jak to się stało, że odkryliście w sobie zdolność do przeżywania orgazmu? Ja pewnego dnia, gdy nikogo nie było w domu postanowiłam, że zrobię sobie kąpiel w wannie. Zwykle korzystałam z kabiny prysznicowej, bo wanna była takim “luksusem” od święta. Oczywiście nic, jak to zazwyczaj każda dziewczyna – nie planowałam. Lubiłam sobie często nalać wody i płynu do kąpieli i po prostu poleżeć. Bardzo lubiłam bawić się różnymi kosmetykami, np. ujędrniającymi biust czy powodującymi spalanie tkanki tłuszczowej na brzuchu. Oczywiście wiem dziś, że takie kremy czy balsamy raczej nic nie dają. Dziś aby zadbać o linię wolę po prostu przed pracą pobiegać. To nic nie kosztuje a działa pozytywnie – dla zdrowia i dla urody.
I było to tak – taka zwyczajna sobota, weszłam do wanny i nic planując leżąc w niej postanowiłam, że doleję sobie jeszcze wody, z reszta ta co w niej byłam była dość zimna. Tak jakoś się złożyło, że słuchawkę (baterię) od prysznica od wanny trzymałam w okolicy krocza. Ktoś kto się przede mną kąpał – nie wiem czy był to tato, mama, siostra czy brat – ustawił sobie prysznic na bicz, czyli jeden dość wąski ale mocny strumień. Jakoś tak było, że byłam wtedy bardzo zrelaksowana, podkochiwałam się jeszcze w takim jednym chłopaku także różne rzeczy chodziły mi wtedy po głowie. I ten bicz jakoś tak przypadkowo pokierowałam w kierunku mojej muszelki, a dokładnie łechtaczki. Okazało, że przeszedł mnie bardzo przyjemny dreszcz i postanowiłam, że nie będę przestawała, zmieniała kierunku. I z każdą chwilą było coraz przyjemniej. Serce, aż zaczynało mi coraz bardziej bić, poza podnieceniem fizycznym czułam jeszcze ekscytację tym przeżyciem, nie do końca wiedział czy to co robię jest dobre. Ale nie przejmowałam się tym, po moim ciele rozchodziły się fale rozkoszy. Po chwili czułam coś co jakby unosi mnie wysoko pod sufit łazienki. Po chwili opadło i jeszcze raz się wzniosło. Później jeszcze raz poczułam tę falę i czułam aż jakbym czuła jakieś skurcze tam w środku, w muszelce. Serce biło mi bardzo mocno i wtedy właśnie przeżyłam swój pierwszy orgazm, podczas masturbacji. Uczucie było nie zapomniane. O tamtego czasu już często zaczęłam to powtarzać i praktykuję dość regularnie do dziś. Tyle, że zamiast słuchawki czy swoich palców wolę wibrator. Zapewnia ciekawsze doznania i można przeżywać orgazmy wielokrotne. Ale jak to mówią – do wszystkiego trzeba dojrzeć, spróbować, zobaczyć. Tamta chwila, pierwszy orgazm sama sobie samej to było także wspaniałe uczucie które już nie wróci. A Wy? Bardzo mnie ciekawi czy któraś z Was także miała taką pierwszą kobiecą masturbację jak ja? Podobno u mężczyzn w tej sposób nie można dokonać onanizmu… Pod Tym względem mamy ciekawiej…

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *