Oczekiwanie

6 lutego 2017

Czekali na ten dzień z niecierpliwością. Jego rodzice mieli wyjechać na wakacje, jedna z sióstr też na wakacjach, druga była u znajomych, niestety musiała wrócić przed 18 żeby coś załatwić. Zapowiadało się na cudowne popołudnie pełne rozkosznych uniesień. W końcu mieli cały dom do swojej dyspozycji. Każde wyobrażało sobie co będą robić, gdzie będą się kochać. Jak dotąd robili to tylko u niej po cichutku w pokoju. Teraz przed nimi otwierały się szerokie możliwości, może kuchnia, może łazienka, może salon.

Szybko więc założyła to o co ją poprosił. Bardzo lubił spódniczki więc ją założyła. Bluzka bez stanika, przecież i tak zaraz będą uprawiać wspaniały niezapomniany seks. W zasadzie powinna mieć na sobie jedynie dwie rzeczy, ubrała jednak jeszcze majtki. Był zaskoczony, że miała je na sobie, liczył na dwie rzeczy.
Wsiadła do samochodu i szybko naciskając na pedał gazu mknęła do niego. Nie patrzyła nawet na samochody które mija, znakami też specjalnie się nie przejmowała, tym bardziej ograniczeniami prędkości. Widziała przed oczami tylko jego wspaniałe nagie ciało, już czuła jego zapach i jakby już poruszała delikatnie biodrami. Wprost nie mogła się doczekać aż dotrze na miejsce. Na jej twarzy wciąż widniał uśmiech, była roześmiana jak małe dziecko. Na jej twarzy gościł rumieniec na samą myśl tego spotkania. Nie wiedziała co będą robić i to chyba jeszcze bardziej ją podniecało. Nowe doznania, nowe rozkosze.

Dojechała na miejsce, zadzwoniła, otwarł tylko troszkę owinięty ręcznikiem. Tak naprawdę sądziła, że będzie zupełnie nago, rzuci się na nią tuż za drzwiami. Nie zrobił tego, zaprosił do środka, zaproponował coś do picia. Powstrzymała się żeby go pocałować, objąć lecz jej wzrok nie odchodził od niego, nie mogła przestać patrzeć na niego, przecież obydwoje dobrze wiedzieli po się spotkali więc po co ta gra. Patrzyła mu głęboko w oczy jakby chciała mu coś powiedzieć, o coś zapytać. Jakby chciała powiedzieć, no bierz mnie, na co czekasz!
Poszli na górę do jego pokoju, wszystko było przygotowane, żaluzje zaciągnięte, łóżko rozłożone, włączony film erotyczny. Wcześniej jej o nim opowiadał o różnych kombinacjach damsko męskich bądź damsko damskich w tym filmie. Niestety film był bardzo długi i nie było czasu na jego oglądanie. Zapamiętała z niego tylko pierwszych dziesięć sekund. Od razu wskoczyli do łóżka. Po co marnować czas, przecież nie wiadomo kiedy siostra wróci. Uwielbiam kiedy całuje moje kształtne jędrne piesi. Kiedy jego języczek tak szybko wibruje po moich sutkach, przechodzą po moim ciele wtedy cudowne dreszcze. Robi to wspaniale, ssie, całuje, delikatnie przygryza, mógłby mnie doprowadzić tym na sam szczyt. Zaczął pieścić całe moje ciało, jego dłonie gładziły i masowały uda, coraz wyżej dochodząc do cudownej muszelki. Masował wzgórek wpierw przez majtki wciąż całując piersi, potem wsunął rękę pod majtki drażniąc delikatnie łechtaczkę. Zmienił pozycję by tym cudownym języczkiem zagłębić się w szparce, by wprawić w zachwyt i wspaniałe uniesienie. Zdjęłam pośpiesznie bluzkę i sama zaczęłam ugniatać swe piersi, masować brzuch i dotykać wzgórek i łechtaczkę. Zdjął mi majteczki patrząc na to co robię, przejechał językiem po szparce, potem zanurzył się nim w głąb niej. Och cudownie to robi. W wilgotnej i gorącej pochwie zagłębił palec i poruszał nim, potem drugi, moje ruchy bioder i delikatne jęki dodawały jeszcze większego podniecenia. Znów jego języczek przesuwał się wzdłuż łechtaczki tym razem jednak robił to wolniej dłużej, było to tak cudowne, że nie umiałam już powstrzymać tego momentu, nie umiała zatrzymać orgazmu. To było tak silne i cudowne. Wyczuł ten moment i wsunął jeszcze palce w głąb, przesuwając je do przodu i do tył, unosiłam i opuszczałam delikatnie swe biodra. Nie mogła pozostać dłużna po tak cudownych doznaniach.

Uklęknął przed nią a ona wzięła w swoją dłoń jego lekko nabrzmiałego już penisa, przysunęła się do niego i wpierw delikatnie dotknęła go językiem potem wsunęła go w usta. Trzymając w ustach jej języczek wibrował i masował go w środku. Wysunęła usta i znów wsunęła. Powtórzyła to kilka razy potem szybciej i szybciej. Masowała przy tym jego jądra, ssąc je i liżąc. Był tak bardzo podniecony, że finał jego był bardzo bliski, usiadł na niej a jego nabrzmiały penis przesuwał się między jej piersiami. Czuła, że jego orgazm jest coraz bliższy. Wsunął penisa w jej usta i jeszcze kila szybkich ruchów wystarczyło by wytrysnął jak wielki gejzer, zlizała resztę z jego końcówki penisa i masowała go jeszcze przez chwilę, położył się obok niej i tak leżeli przez chwilę.
Po krótkiej chwili znów zaczął masować jej piersi, już nie były tak kształtne i jędrne, potrzebowały już więcej czasu na tą niesamowitą podnietę. Jej ciało już uspokojone znów zostało pobudzone. Jej szparka jeszcze sucha zaczynała powoli robić się wilgotna. Teraz już ruchy delikatniejsze, spokojniejsze bardziej przemyślane. On ma niesamowitą fantazję, wciąż nowe pomysły i tym razem postanowił zrobić coś nowego, coś innego, zaskoczyć ją czy też wybadać czy się na to zgodzi. Postanowił nic nie mówiąc spróbować seksu analnego. Ona sama nie przepadała za tym. Pieszczoty, pocałunki nie miały końca. Jego cudowne wspaniałe usta. Wziął prezerwatywę, naciągnął i wszedł w jej wilgotną pochwę. Ich ciała tak bliskie wspólnie tańczyły, objęła go nogami by był w niej głębiej. Kiedy skończyli ten pełen uniesień seks opadli zmęczeni na łóżko. Leżeli tak przez chwilę, gdy on wziął jej rękę i zaczął przesuwać nią po swoim ciele. Masował nią swój tors, jednak wiedziała, że kieruje nią coraz niżej. Wiedziała o co mu chodzi, przejęła inicjatywę i sunęła ręką prosto do celu. Kiedy tam dotarła zdziwiła się – jego penis wciąż nie miał dość. Nie mogła tak odpuścić! Wzięła go w dłoń i zaczęła ostro masować. Jednocześnie przywarła ustami do jego ust i wsunęła język jak najdalej mogła. Ale to go nie interesowało. Objął jej głowę i skierował na swojego ogiera. Nie opierała się – pragnęła znów poczuć go w ustach! Puściły jej wszystkie hamulce – jedyne czego chciała to okiełznać tego wciąż nienasyconego ogiera, który dumnie sterczał przed jej twarzą. Otworzyła szeroko usta i objęła go, jednocześnie liżąc językiem. Usłyszała jego jęknięcie – tak wiedziała, że nic nie doprowadza go do wrzenia, jak seks oralny – a ona wiedziała jak to robić! Zaczęła poruszać głową w górę i w dół. On wyczuł jej tępo i zaczął poruszać biodrami. Jego ręka zaczęła gładzić jej udo. Sunął w górę, aż dotarł do jej mokrej muszelki. usiadła na nim, zanurzając penisa w ustach a on lizał jej łechtaczkę i wsuwał go w pochwę. Zaczął pieścić ją ręką. Pomyślała, że pewnie się „nudzi” i z radością wymyśliła wspaniałe zadanie – usiadła okrakiem nad jego twarzą, nie przerywając ssania jego drąga. Nie zawiodła się – jego język już majstrował przy jej cipuni. To takie cudowne. Poczuła się wspaniale, i z jeszcze większą werwą zabrała się do lizania jego penisa. Zaczęła lizać go od nasady po sam czubek Kiedy już cały lśnił od jej śliny rozszerzyła jego nogi i zajęła się jego jądrami. Wiedziała że bardzo to lubi, jej te pieszczoty także nie sprawiały kłopotów – był wygolony w tych miejscach, więc żadne włosy nie plątały się w jej zębach ani nie łaskotały podniebienia. Zabrała się do dzieła – zaczęła lizać, ssać i pieścić woreczki. W tym czasie on lizał językiem jej łechtaczkę a palcami posuwał ją w pochwę. Pieścił ją najpierw jednym po chwili dwoma a teraz już czterema paluszkami – robił to mocno i rytmicznie. Drugą ręką zaczął masować jej pośladki. Po chwili poczuła jak jego palce przesuwają się po jej rowku. Była ciekawa co tym razem wykombinuje. Podniecenie które odczuwała nie pozwalało jej na jakikolwiek ruch obronny i zapewne zgodziła by się na wszystko co by jej w tym momencie zaproponował. Po chwili jej przypuszczenia się sprawdziły – powoli wsunął palec do dziurki, trochę ją zabolało ale nie opierała się, wyjął palec, włożył do swoich ust intensywnie go śliniąc i znów wsunął, tym razem na dłużej penetrując ten nowy obszar doznań. Ona masowała jego jądra delikatnie je ugniatając, wsuwała w swe usta, masowała języczkiem, obydwoje byli coraz bliżej orgazmu. Po chwili zaoferował jej coś czego jeszcze nigdy nie przeżyła – jednocześnie był w jej pupci, pochwie a językiem pieścił jej łechtaczkę. Było jej cudownie. Ona także czuła że jego penis coraz szybciej pulsuje. Postanowiła zakończyć tą „akcję” wzięła jego penisa do ręki i zaczęła najszybsze walenie jakie kiedykolwiek komukolwiek robiła. Na efekt nie trzeba było długo czekać. Wystrzał był tak silny, że ślady spermy były na szafie. Była szalenie zadowolona i podniecona. Po raz kolejny wylizała do czysta jego penisa, czując dumę że go ujarzmiła i teraz zamiast bezczelnie sterczeć – oddawał jej zasłużony pokłon. Ich ciała pulsowały coraz szybciej coraz szybciej. Zmęczeni opadli na łóżko nie mówiąc niczego.

Po krótkiej chwili spędzonej obok siebie na łóżku zaproponował prysznic, bez wahania zgodziła się, poszli więc nago pod prysznic. Wziął gąbkę, nałożył żelu i nacierał myjąc jej ciało. Po chwili obrócił ją do siebie plecami i pchnął na ścianę – musiała się oprzeć wypinając tym samym pupcię. Zaczął ją namydlać, aż w końcu nalał na dłoń płynu do kąpieli i wsunął po raz kolejny palec w jej kakaową dziurkę. Drugą ręką masował jej cipkę. Jednak już nie była nastawiona na pieszczoty – była zbyt zmęczona po dotychczasowych doznaniach. Dała mu to do zrozumienia mówiąc że teraz jego kolej na dokładne mycie. Kiedy się odwróciła nogi jej się ugięły – doskonale wiedziała że jest nienasycony ale tego było już za wiele – jego orzeł po raz 4 dumnie kierował się w jej stronę. Wzięła gąbkę i zaczęła go namydlać. Kiedy dotarła do jego penisa zamieniła gąbkę na dłoń. W sumie tyle doznań dzisiaj dzięki niemu przeżyła – nie mogła pozostawić go w tym stanie. Zaczęła go masować. W tym czasie zaczął opłukiwać ich ciała z piany. Po chwili szepnął – „Possij go”. Nie namyślając się długo spełniła tą prośbę. Po kąpieli pięknie pachniał i był mokry więc nie miała żadnych problemów. Po chwili wziął ją za ramiona do góry pocałował gorąco i powiedział: „Dokończymy na górze”. Myślała, że żartuje jednak kiedy tam dotarli kazał jej usiąść na łóżku, tak że jej usta były dokładnie na wysokości jego penisa. Zaczęła go ssać i pieścić ręką. Robiła to coraz szybciej i szybciej. Drugą ręką zaczęła pieścić jego jądra. Tego było za dużo – doszedł o mało nie przewracając się na podłogę. Po chwili byli już ubrani. Kilkanaście minut później jechała samochodem do domu. Tym razem jednak wcale się nie spieszyła – nie ufała swoim nogom, które po całej orgii nadal były jak z waty. To był wspaniałe przeżycie dla obojga, szkoda że już nigdy więcej nie powtórzyli tego co zdarzyło się tamtego wspaniałego wieczoru….

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *