Zabawa w czwórke

Asia i ja jesteśmy parą już 3 lata. Ona jest w klasie maturalnej, a ja na 2 roku studiów – jest między nami dwa lata różnicy, ale nigdy nam to nie przeszkadzało. Asia była szczupłą, średniego wzrostu nastolatką o ciemnych oczach. Zdarzyło się to w te wakacje. Wybraliśmy się wraz z moimi kumplami – Przemkiem i Krzyśkiem do baru na piwo. Był środek lipca i było niewiarygodnie gorąco. Asia miała na sobie białą króciutką spódniczkę (taką zakończoną falbankami), jasnoróżową króciutką bluzeczkę i białe klapkowe letnie szpilki. Jednym słowem wyglądała bardzo podniecająco. Spódniczka ledwo zakrywała jej pupę, a w przerwie między spódniczką a bluzeczką był śliczny płaski brzuszek z kolczykiem w pępku, a szpilki dodawały jej wzrostu i podkreślały piękno jej długich nóg. Żaden z moich kumpli nie miał dziewczyny i nieraz mówili mi jakim jestem szczęściarzem, że mam taką zajebistą laskę – zarówno z wyglądu jak i charakteru. W barze, który znajdował się 10 minut drogi od naszego osiedla wypiliśmy po 2 piwa i około godziny 20 postanowiliśmy pójść wszyscy do Aśki, zrobić jakąś wódkę – miała akurat wolną chatę bo starzy wyjechali na urlop. Chłopcy usiedli na kanapie, Asia między nimi, a ja poszedłem do kuchni po wódkę i…

Powitanie Nowego Roku

Ponieważ Agnieszka umówiła się ze swoimi teściami, że po dziecko przyjdzie w niedzielę rano postanowiłyśmy przyjąć propozycje Tamary wspólnego powitania Nowego Roku. Umówiłyśmy się z ferajną na godzinę 18-tą, ale dzwoniąc do Tamary poprosiłam ja, aby przyszła w takim stroju jak mój lub podobnym, również chłopaki aby mieli coś swobodnego. Korzystając z tego, że Agnieszka była w łazience i nie słyszała tej rozmowy zaproponowałam Tamarze zabawę każdy z każdym, czyli trzy rundy. Tamara nie miała nic przeciwko temu mówiąc mi jednoczenie, że już wcześniej miała chęć na chłopaków, ale bała się reakcji Wasyla. Teraz będzie musiał zaaprobować te warunki, jeżeli będzie chciał do nas przyjść. A ponieważ, jak stwierdził rano, wpadłaś mu w oko, na pewno się zdecyduje. Przekazałam Agnieszce moją rozmowę z Tamarą, mówiąc jej również o stroju. Pokazałam jej w czym występowałam poprzednio. Dla kobiety pewnym niesmakiem jest występować w tym samym gronie, w małym odstępie czasu, w tym samym stroju. Więc ja miałam przygotowany na ten wieczór drugi zestaw koloru czerwonego, składający się ze stringów, paska i pończoch, natomiast zamiast staniczka miałam króciutką tunikę na ramiączka wiązaną na wysokości biustu. Poprzedniego wieczoru, gdy tylko mogłam występowałam w swoim stroju, zdejmując do pieszczot tylko majteczki. Postanowiłam, że tym…

Oczekiwanie

Czekali na ten dzień z niecierpliwością. Jego rodzice mieli wyjechać na wakacje, jedna z sióstr też na wakacjach, druga była u znajomych, niestety musiała wrócić przed 18 żeby coś załatwić. Zapowiadało się na cudowne popołudnie pełne rozkosznych uniesień. W końcu mieli cały dom do swojej dyspozycji. Każde wyobrażało sobie co będą robić, gdzie będą się kochać. Jak dotąd robili to tylko u niej po cichutku w pokoju. Teraz przed nimi otwierały się szerokie możliwości, może kuchnia, może łazienka, może salon. Szybko więc założyła to o co ją poprosił. Bardzo lubił spódniczki więc ją założyła. Bluzka bez stanika, przecież i tak zaraz będą uprawiać wspaniały niezapomniany seks. W zasadzie powinna mieć na sobie jedynie dwie rzeczy, ubrała jednak jeszcze majtki. Był zaskoczony, że miała je na sobie, liczył na dwie rzeczy. Wsiadła do samochodu i szybko naciskając na pedał gazu mknęła do niego. Nie patrzyła nawet na samochody które mija, znakami też specjalnie się nie przejmowała, tym bardziej ograniczeniami prędkości. Widziała przed oczami tylko jego wspaniałe nagie ciało, już czuła jego zapach i jakby już poruszała delikatnie biodrami. Wprost nie mogła się doczekać aż dotrze na miejsce. Na jej twarzy wciąż widniał uśmiech, była roześmiana jak małe dziecko. Na jej twarzy…

Gabinet Stomatologiczny

Paweł był stomatologiem z długą praktyką. Od ponad 15 lat leczył zęby, najpierw w państwowej przychodni, teraz w ośrodku niepublicznym. Był kawalerem. Choć na jego fotelu w gabinecie siadało już wiele kobiet, dziewczyn, atrakcyjnych, mniej atrakcyjnych, młodszych, starszych, a wiele z nich stanu wolnego, to jednak nigdy jakoś znajomość z nimi nie trwała dłużej, niż to było konieczne przy okazji leczenia zęba. Zastanawiał się już, czy aby przypadkiem nie odstraszał ich jego zawód, bo trzeba sobie powiedzieć prawdę, przychodziły do niego z bólem zęba, a on często im go również zadawał – borowaniem… Brr… Z drugiej jednak strony, teraz, kiedy pracował na własny rachunek, w prywatnej przychodni, nie narzekał na budżet, z powodzeniem utrzymałby z tych pieniędzy rodzinę. Cóż, jak się już rzekło, nie było mu do tej pory dane jej mieć. A był zdrowym mężczyzną, mającym zwykłe potrzeby – ileż to razy musiał wstrzymywać swoją chuć, by nie rzucić się na swoje pacjentki, bezbronne na jego fotelu stomatologicznym. Tym bardziej, że pracował bez żadnej pomocy stomatologicznej, bez żadnej pielęgniarki, praktykantów itd. Do czasu… Od pewnego czasu przychodziła na wizyty Magda, brunetka, 24- latka. Była panną, choć już wkrótce miało się to zmienić. Za 2 miesiące wychodziła za mąż, i…

Koleżanka z klasy

Ostatnie tygodnie odpuścił sobie naukę. Nie jest to pierwsza klasa, w której należy sobie wyrobić dobrą opinię, a matura dopiero za rok. Przez ferie chciał uzupełnić zeszyty. Pożyczył je od Agnieszki, koleżanki, która jego zdaniem miała figurę doskonałą. Nieraz wyobrażał sobie, że razem igraszkują. Pierwszy tydzień ferii minął, w drugim postanowił zeszyty oddać. Umówili się na czwartek, na godzinę 11, przed dworcem PKP. Spojrzał na telefon, „Nowa wiadomość od Aga K.”. Sprawdził. „Maciek, przepraszam Cie bardzo, spóźnię się kilka minut”. Puścił sygnałek. Czekał obserwując ludzi. Nie patrzył na zegarek i gdy ją w końcu zobaczył nie wiedział czy spóźniła się 5 czy 10 minut. Wszystko jedno. Przywitali się całusem w policzek, jak to ostatnio mieli w zwyczaju. -Aguś, mogę Cię wyciągnąć na krótki spacer? -Jasne. Jak już wyszłam z domu to tam prędko nie wrócę. -Zaraz wrócisz… Widzę, że coś zakatarzona jesteś… -A tam, nie przejmuj się. Uśmiechnęła się. Miała piękny uśmiech, zęby idealnie proste, z powodzeniem mogłaby grać w reklamie pasty do zębów. Spacerowali rozmawiając o szkole, o wycieczce, na którą z ich klasy jedzie 5 osób, o wygranej Barcelony z Chelsea… Słowem o wszystkim i o niczym. Maciek nie znał tych terenów, więc Aga prowadziła. Weszli w pustą…