Sex nocy letniej

Ewa i Marcin mieszkali w niewielkim, piętrowym domku otoczonym krzewami i starym, trochę zaniedbanym parkiem. To był ich azyl. To był ich intymny raj, gdzie odcięci od świata mogli niczym nieskrępowani czuć się swobodnie, bez wścibskich oczu sąsiadów. Był początek lata, ciepłe, czerwcowe popołudnie. Ewa miała na sobie popielatą minispódniczkę i cienką, trochę jaśniejszą bluzeczkę. Marcin lubił, gdy chodziła tak ubrana. Najbardziej podniecało go, gdy widać było odrobinę jej białych majteczek. Wchodziła właśnie po schodach na piętro. Patrzył na jej zgrabne nogi i pomyślał, że to jest właściwie dziwne. Od kilku lat była jego żona i w zasadzie powinien już popaść w jakąś rutynę, a jego wciąż podniecały jej wąskie, niemal chłopięce biodra w króciutkiej spódniczce. I ona wiedziała o tym doskonale. Stojąc u szczytu schodów odwróciła się do niego z uśmiechem. – Idę po ciuszki, a potem pod prysznic? a potem powalczymy, jeśli chcesz. – Zawsze ciebie chcę – odpowiedział – tylko ubierz z powrotem spódniczkę i majtki. Nie pozbawię się przyjemności rozbierania ciebie. Pobiegła na górę do sypialni, Marcin usiadł na obszernym fotelu w salonie. Poprawił swojego „małego”, który wypychał mu spodnie. Ewa po chwili zeszła na dół i znikła z kokieteryjnym uśmiechem w łazience. Marcin nalał dwie…

Karolina ;-)
Opowiadania erotyczne kobiet / 15 września 2016

Cóż za szczęśliwy traf! Dostałam zaproszenie od znajomego, bogatego znajomego dodam, na wystawne przyjęcie, w dodatku kilkudniowe, poza granicami naszego ciut sztywnego w obyczajach kraju… Mogłam zabrać kogo tylko chciałam, najlepiej oczywiście kobiety. On kochał kobiety… Pomyślałam więc o Karoli. Przecież to dla niej niesamowita okazja na realizację wszelkich wyuzdanych fantazji… Pojechałyśmy. A oto co opowiedziała na naszym babskim spotkaniu tuż po powrocie: „Wszystko zaczęło się już podczas lotu. Wierzcie mi, cokolwiek mnie otaczało było najwyższej klasy – szampan, obsługa, jedzenie. Godziny podróży uprzyjemniała orientalna muzyka. Byłam tak przejęta, że nie zauważyłam kiedy Yoko zasnęła. Nie chciałam jej przeszkadzać, więc przeniosłam się na wolny fotel przy oknie. Próbowałam czytać, ale nie mogłam się skupić. Zamknęłam oczy i puściłam wodze fantazji. Myślałam o czekających mnie rozkoszach. Cóż, muszę przyznać że zarówno kiedy byłam mężatką, jak i po rozwodzie, nadal bardziej podniecałam się fantazjami niż kontaktami z przygodnie spotkanymi mężczyznami. Teraz w samolocie czułam, jak rośnie we mnie podniecenie, nabrzmiewają piersi i wilgotnieje szparka. Aby czuć się bardziej swobodnie przykryłam się po szyję kocem. – Zimno pani? – zagadnął męski głos – Pozwoli pani, że pomogę – mężczyzna otulił mnie kocem. Uśmiechnęłam się do niego. Zapytał czy przeszkadza, zaprzeczyłam. Miał obcy akcent….

Fetysze?
Opowiadania erotyczne kobiet / 10 września 2016

Traf chciał, że pewnej niedzieli musiałam odwiedzić dalekich krewnych pod Kołobrzegiem. Zazwyczaj tego nie robię, było to obowiązkiem moich rodziców, jednak z powodu choroby mamy musiałam odwiedzić kuzynostwo. Nie znałam ich za dobrze. Wiedziałam tylko, że wuj ma ogromny temperament, który mimo pięćdziesięciu sześciu lat na karku nic a nic nie osłabł. Jednak jego wymagania były tak trudne do spałnienia (najlepiej młoda, nieśmiała dziewica), że zrezygnował z poszukiwań i coraz częściej wspominał o końcu i śmierci. Ciotka z kolei była osobą schorowaną i nie mogła sprostać wymaganiom wuja, ale słuchanie jego narzekań i patrzenie jak wpędza się w depresję było ponad jej siły. Kiedy dotarłam na miejsce okazało się, że sytuacja była bardziej napięta niż przypuszczałam. Ciotunia żaliła mi się, że jeszcze do niedawna mieli pokojówkę (mieszkają w ogromnej podmiejskiej willi), ale wuj nie zwracał na nią uwagi, nie miała w sobie żadnej „iskry”. Teraz na gwałt poszukują młodej i chętnej – „do pracy”, jak to ujęłą ciotka – dziewczyny. Wysokość pensji nie grała roli, zapłacą każdą cenę. Przez jakiś czas nie zwracałam zbytniej uwagi na monologi ciotki, jednak w pewnej chwlili przypomniałam sobie o Agnieszce! To była idealna okazja! Mój mózg zaczął pracować na najwyższych obrotach. Starszy nobliwy pan…

O czym fantazjują kobiety?
Opowiadania erotyczne kobiet / 4 września 2016

Cześć. Mam na imię Yoko. Jest nas w sumie sześć. Sześć zżytych ze sobą, różnorodnych kobietek. Sześć przyjaciółek, z których każda ma inne zainteresowania, inne poglądy i inne potrzeby. Któregoś dnia, siedząc jak zawsze w czwartki w ulubionym pubie, zaczęłyśmy rozmowę o seksie. Niby nic niezwykłego, ale… Nagle rozwiązały się języki, popłynęły słowa wyrwane gdzieś z głębi każdej z nas… Opowiadałyśmy o naszych fantazjach… O rzeczach, na które mamy ogromną ochotę, ale jeszcze nie udało nam się ich zrealizować. O tym, czego w seksie najbardziej pragniemy, a nikomu do tej pory o tym nie mówiłyśmy. Zapamiętałam wszystkie opowiadania. Wróciłam do domu i przeniosłam je na papier. Każda z fantazji jest teraz do przeczytania – specjalnie dla Was. Kto wie może znajdziecie w nich siebie? Jeszcze jedno – jedna z moich przyjaciółek powiedziała: Fantazja żeby była podniecająca, musi być realna. Przyjaciółka I wtedy wpadłam na znakomity moim zdaniem pomysł… Można by je zrealizować! Ale o tym później… Teraz już opowiedzieć mogę Wam jakie opowieści snuły moje przyjaciółki i zdradzić o czym fantazjują Karolina Długie, ognistorude włosy, nogi do nieba. Dojrzała i doświadczona. Zmysłowa i pewna siebie. Niedawno rozwiedziona. Jeśli już, to miłość bez zbędnych ozdób. Marzy mi się seks z czterema…

Lesbijki – Jola
Opowiadania erotyczne kobiet / 2 września 2016

Ja to jednak mam szczęście! Nie dalej jak trzy tygodnie temu mieliśmy spotkanie w gronie najbliższych pracowników firmy. Pod koniec ciut wypiliśmy i postanowiliśmy wpaść jeszcze do najbliższego lokalu. Ze striptizem. Chwilę szukaliśmy miejsc, bo o tej porze było już sporo ludzi, tym bardziej, że za chwilę miał rozpocząć się szow. Po kilku minutach kiedy już sączyliśmy drinki na scenę wyszła ciemnoskóra tancerka. Wypisz wymaluj – Naomi Campbell. Nie, nie, to oczywiście nie była ona, ale podobieństwo wręcz imponujące. W tańcu wiła się wokół rurki i wręcz z rozkoszą ocierała się o towarzyszące jej dziewczyny. Szybko zasięgnęłam języka i z radością usłyszałam, że jest lesbijką, w dodatku z reputacją nimfomanki. Piękna, zmysłowa i wyzwolona. Rany, aż tak szczęśliwego zbiegu okoliczności się nie spodziewałam. Zaraz po występie wdarłam się do garderoby tancerek, żeby zapytać o to, co już od dobrej godziny krążyło mi po głowie – Jolka! I jej dzikie fantazje dotyczące Naomi. Szansa jedna na milion. Nie mogłam jej przegapić. Panienka nie była nieśmiała i nietrudno było mi przejść z nią do tematu. Wysłuchała i stwierdziła, że jeśli Jola jej się spodoba nie widzi problemu. W związku z tym, zaprosiłam ją na niewielkie przyjęcie, które zorganizowałam w najbliższy weekend. Sen…