Tak się zaczęła znajomość z Patrycją

To był przepiękny letni dzień. Mimo, że słońce mocno przypiekało z prawie bezchmurnego nieba, delikatny wiaterek chłodził na tyle skutecznie, że nie odczuwało się skwaru. Wczesnym popołudniem wędrowałem ulicami. Ruch jak zwykle o tej porze roku był niewielki. Na jednej z głównych ulic zauważyłem bardzo ładną dziewczynę. Szła przede mną niezbyt spiesznym krokiem. Dostosowałem swój krok do jej tempa i szedłem za nią kilka przecznic, mogąc nasycić oczy wspaniałym widokiem. Była szczupła, ale nie wychudzona. Długie, sięgające prawie pasa, falujące włosy w odcieniu ciemnego złota spięte w luźną kitę falowały w rytm jej kroków. Falowały wraz z krótką, plisowaną spódniczką w kratę. Przechodząc przez ulicę, gdy dawała większy krok by wspiąć się na wysoki krawężnik, spod krawędzi spódniczki wysunął się brzeg koronki wykańczającej jej pończochy. Długie, zgrabne nogi w jasno-brązowych pantofelkach na niewysokiej szpilce stawiała niespiesznie, ale bardzo sprężyście. Szew pończoch niesamowicie dodawał uroku i podkreślał smukłość jej nóg. Nad lewą kostką połyskiwał złoty łańcuszek. Luźna bluzeczka z białego jedwabiu była tak cienka, że więcej pokazywała niż ukrywała. Dziewczyna przewiesiła sobie przez ramię malutką torebkę, w której chyba nie zmieściłaby nic więcej niż tylko telefon komórkowy. Idąc widziałem ją tylko od tyłu, jednak jej sylwetka zdradzała posiadanie przez właścicielkę znacznego…

Monika – wymiana partnerów
Opowiadania erotyczne kobiet / 1 czerwca 2016

Z Moniką to w zasadzie był przypadek… Ale za to jaki! Znamy się od lat i ufam jej jak samej sobie. Wpada do mnie o każdej porze i bez uprzedzenia. I to jest ok. Któregoś dnia jednak zrobiła to w powiedzmy, niespodziewanym dość momencie. Właśnie spędzałam miło czas z moim chłopakiem, wiecie co mam na myśli i wtedy wpadła Monika. Miałam w ustach penisa Jacka, więc nie zdołałam wiele odpowiedzieć na jej gwałtowne: „O rany!”. On również aż podskoczył z wrażenia na jej widok i pośpiesznie zapakował sprzęt z powrotem do spodni. Monika zaczęła przepraszać i wycofywać się w kierunku drzwi, kiedy spostrzegłam, że Jacek taksuje ją bezwstydnym wzrokiem. Zapewne dojrzał ogromne piersi okryte szczelnie cienkim płaszczykiem. – Witaj, już wiem kim jesteś – powiedział – Należysz z Yoko do babskiego gangu? Opowiedała mi o waszych spotkaniach i tobie. Wyjątkowo atrakcyjna z ciebie kobieta, wiesz? Może kieliszek brendy? – Dziękuję – zarumieniła się i łyknęła podany trunek – ale nie chciałabym wam przeszkadzać. Przyjdę kiedy indziej. – Wcale nam nie przeszkadzasz – mówiąc to chwycił ją za rękę – wybacz tę niezręczną sytuację… – No właściwie… nic takiego się przecież nie stało – oczy Moniki po pierwszym drinku zaczęły błyszczeć….